filmowe propozycje, komedia romantyczna

FILMOWE PROPOZYCJE NA ZIMOWE WIECZORY

Nie wiem, czy macie podobnie, ale ja pory roku odmierzam równo miesiącami :). Tym samym pierwszy miesiąc zimy już za mną. Styczeń zawsze kojarzył mi się z czymś jasnym, mroźnym i śnieżnym. Na razie taki nie jest, ale mam nadzieję, że sprawi nam jeszcze prezent w postaci białego puchu.

Zimę staram się umilać sobie jak największą liczbą przyjemności. Zalicza się do nich między innymi kubek gorącego kakao, coś słodkiego do przegryzienia oraz zajmujący film. Poniżej zebrałam kilka tytułów, które umiliły mi już niejeden wieczór. Jeśli któryś z tych filmów mam możliwość obejrzeć po raz kolejny, z chęcią z tego korzystam.

Na liście propozycji znalazły się tytuły i starsze, i nowsze. Rok produkcji nie ma aż tak dużego znaczenia, gdyż wcale nie oznacza, że im film jest nowszy, tym lepszy. Nie jestem też przywiązana do żadnego konkretnego gatunku. Chętnie obejrzę film historyczny, fantastyczny, ale też komedię romantyczną lub baśń. Najważniejsze dla mnie jest, abym dobrze spędziła czas :).

Zapraszam Cię więc na bardzo subiektywny przegląd propozycji na zimowe wieczory :).

 

Avatar

W rolach głównych: Zoe Saldana, Sam Worthington
Premiera: 2009 r.

Rzadko się zdarza, żeby kinowy hit zwrócił moją większą uwagę. W zbyt wielu produkcjach okazuje się, że efekty specjalne nie załatwiają sprawy i nie wystarczają, aby film mi się spodobał. Avatar po raz pierwszy zobaczyłam w kinie, jednak za każdym razem, kiedy oglądałam go ponownie, zachwycał mnie coraz bardziej. Ktoś może powiedzieć: banalny i przewidywalny. Dla mnie przede wszystkim jest pięknie zrealizowany, opowiada ciekawą historię i zawiera jakże aktualne przesłanie! To opowieść o szacunku do natury, jej mądrości, o więzi ze swoim światem i tym, co w nim istnieje. Pandora zachwyca, kultura Na’vi fascynuje i mimo że wiem, jak skończy się historia, z ogromną przyjemnością zanurzam się w ten świat ponownie.

 

Alicja po drugiej stronie lustra

W rolach głównych: Mia Wasikowska, Johnny Depp
Premiera: 2016 r.

Pierwszą część obejrzałam z przyjemnością, ale to drugą byłam bardziej oczarowana. Oprócz przepięknej strony wizualnej podobały mi się także wypowiedzi bohaterów – trafne, mądre, skłaniające do myślenia.

Ostatecznie każdy rozstaje się ze wszystkim, kochana.
Czas do Alicji

W filmie znajdziemy wiele świetnych cytatów, co sprawia, że nie jest on jedynie zwykłą opowiastką w ładnej oprawie. Najbardziej utkwiły mi w pamięci słowa Czasu, przytoczone wyżej. A także rozmowa Alicji z Kapelusznikiem o tym, że niemożliwe jest tylko wtedy, kiedy w to uwierzymy :). Podobała mi się również postać Alicji. Cała jej postawa (zarówno w pierwszej, jak i drugiej części) wyraża miłość do siebie. To dlatego spełnia marzenia, dlatego potrafi pomóc przyjaciołom i dlatego inspiruje do walki o swoje własne dobro. Żyje w zgodzie ze sobą, a nie po to, żeby zadowolić innych. I jest szczęśliwa :).

 

Uśmiech Mony Lisy

W rolach głównych: Julia Roberts, Kirsten Dunst, Dominic West
Premiera: 2003 r.

Po dwóch fantazyjnych propozycjach można już zejść na ziemię i obejrzeć coś w nieco bardziej rzeczywistym klimacie :). Uśmiech Mony Lisy to film, do którego wracałam już nie raz, i to nie tylko z powodu Julii Roberts. Lata 50., elitarna szkoła dla dziewcząt i młoda nauczycielka historii sztuki, podejmująca walkę z konserwatywnym sposobem nauczania. A także całym wachlarzem stereotypów tamtych lat. To film o przełamywaniu społecznych schematów, o próbie życia po swojemu, zamiast pod dyktando innych, o walce z niezrozumieniem, także ze strony najbliższych. Podobały mi się postacie bohaterek, stworzone przez Kirsten Dunst, Ginnifer Goodwyn, Julię Styles czy Maggie Gyllenhall, i ich metamorfoza pod wpływem oryginalnej nauczycielki. To film o kobietach i dla kobiet, jeśli jeszcze nie oglądałaś – polecam gorąco!

 

Szczęściarz

W rolach głównych: Taylor Schilling, Zac Efron
Premiera: 2012 r.

Szczęściarz jest bez wątpienia moją ulubioną ekranizacją powieści Nicholasa Sparksa. On – przystojny żołnierz, który znalezione na wojnie zdjęcie uznał za swój ochronny talizman, i ona – cierpiąca po utracie brata. Wzruszająca i ciepła opowieść o miłości, z przepięknymi zdjęciami w tle. Letni krajobraz skąpany w magicznym słonecznym świetle dopełniał atmosfery romantyzmu. Bardzo podobała mi się postać głównego bohatera, granego przez Zaca Efrona, znanego mi wcześniej właściwie tylko z High School Musical. Tu zagrał skromnego, stonowanego, dobrego chłopaka, którego nie sposób nie polubić. Szczęściarza odbieram bardzo pozytywnie również z uwagi na dobre zakończenie. Pozostawia po sobie uśmiech i poczucie miło spędzonego czasu.

 

Skarb narodów

W rolach głównych: Diane Kruger, Nicolas Cage
Premiera: 2004 r.

Lekkie, zajmujące kino przygodowe z ciekawą zagadką do rozwikłania i Diane Kruger, którą darzę wielką sympatią. Może nie jestem szczególnie wymagająca w temacie filmów przygodowych, ale po prostu lubię seanse tego typu. Mam tu wszystko: bohatera działającego w słusznej sprawie, trochę ciapowatego asystenta, piękną, przypadkowo uwikłaną w sprawę panią doktor, czarny charakter i oczywiście skarb. Są zwroty akcji, zabawne sytuacje, ciekawe sposoby na rozwikłanie szeregu zagadek, jest chemia między bohaterami. Niczego więcej właściwie nie potrzebuję, żeby dobrze się bawić, a to naprawdę lekka i niewymagająca propozycja.

 

Dziewczyna z Alabamy

W rolach głównych: Reese Witherspoon, Josh Lucas
Premiera: 2002 r.

Nie jestem pewna, czy wrzuciłabym ten film do kategorii klasycznych komedii romantycznych. Nie jest jakiś szczególnie komediowy, tym niemniej przyjemnie się go ogląda. Reese Witherspoon uwielbiam, w tej roli szczególnie. Grana przez nią Melanie, przebojowa projektantka mody, przyjmuje zaręczyny swojego bogatego przyjaciela. To wydarzenie zmusza ją do powrotu w rodzinne strony, aby zamknąć sprawę ze swojej przeszłości. A sprawą tą jest… mąż, którego już ma, a który nie chce dać jej rozwodu. Nieoczekiwanie dla niej samej okaże się, że błędy przeszłości nie zawsze są błędami. Powrót do rodzinnej Alabamy okazuje się powrotem do samej siebie i do miłości, która zawsze tam na nią czekała. Film ten może być miłym odstresowywaczem po męczącym dniu lub po prostu pozytywną propozycją na długi wieczór.

 

Lepiej późno niż później

W rolach głównych: Diane Keaton, Jack Nicholson, Amanda Peet
Premiera: 2003 r.

Jeden z moich absolutnie ulubionych filmów. Taki, który budzi tylko pozytywne emocje i  zawsze poprawia mi humor. Film wyreżyserowała Nancy Mayers – to ta pani od Holiday czy To skomplikowane – jeśli lubisz te tytuły, to ten na pewno Ci się spodoba (o ile jakimś sposobem jeszcze go nie widziałaś ;)). To film ciepły, słoneczny i bardzo pozytywny, opowieść o tym, że miłość spotkać można w każdym wieku. Bohaterowie są sympatyczni i zabawni, ale to, co najbardziej mnie urzekło, to przepiękne, przytulne wnętrza w nadmorskim stylu. Jeśli szukasz na wieczór przyjemniej komedii romantycznej w letnim nastroju, ta będzie w sam raz. W miły sposób przypomina, że nigdy nie jest za późno ani na miłość, ani na śmiech, ani radość :).

 

Mam nadzieję, że wśród moich propozycji znajdziesz coś, co przypadnie Ci do gustu. A jeśli widziałaś któryś z tych filmów, podziel się ze mną wrażeniami. Chętnie również poznam Twoje ulubione tytuły filmów lub seriali; może znajdę w nich coś dla siebie. W końcu zima jeszcze chwilę u nas zagości i długich wieczorów w najbliższym czasie też nie zabraknie :).

Znasz jakieś pozytywne filmy z dobrym zakończeniem? Fantastyczne, o miłości, stare, nowe? Napisz mi o nich w komentarzu :).


Uważasz, że wpis jest wartościowy? Podziel się nim z innymi przy pomocy tych malutkich przycisków poniżej. Niech przyda się komuś jeszcze :)

18 komentarzy

    • Marta
      Marta

      Ojeju, to fajnie, że trafiłam na coś, czego nie widziałaś :). Starałam się wybierać filmy pozytywne (w końcu po co się mamy dołować jakimiś ciężkimi klimatami). Mam nadzieję, że któraś z propozycji przypadnie Ci do gustu :)

  • Avatar
    Magdalena

    Ja również uwielbiam ciepłe, pozytywny filmy z przesłaniem. Kiedyś preferowałam bardziej alternatywne, mroczne kino, ale zauważyłam, że od kilku lat takie klimaty mi nie służą i obniżają poziom moich wibracji, dlatego staram sobie aplikować tylko to, co wpłynie na mnie korzystnie:)

    Widziałam kilka Twoich propozycji. Szczególnie ” Avatar” zapadł mi w pamięci. Piękny film z głębokim przesłaniem.
    Ja mogę Ci polecić dużo ciepłych komedii francuskich. Moja ulubiona to ” Amelia” – piękna, nastrojowa muzyka, oryginalny scenariusz, bajkowy świat i cudowna Audrey Tatou. Z tą aktorką świetne są też ” Miłość, nie przeszkadzać”, ” Drobne kłamstewka”, ” Delikatność”. Bardzo urocza jest komedia romantyczna ” Przepis na miłość”, dużo czekolady, nieśmiałości i zabawnych sytuacji. Jeśli jesteśmy przy wątkach kulinarych, to cudowny jest hinduski film ” Smak curry” , subtelnyny pełen aromatów. Cudownie działający na zmysły, ale też romantyczny o relacjach.

    Ze starszych filmów bardzo lubię ” Kiedy Harry poznał Sally” z młodziutką Meg Ryan. Świetny scenariusz i dużo przemyśleń odnośnie kobiecej i męskiej natury. Z tą aktorką polecam Ci też ” Kate i Leopold” – podróże w czasie, romantyzm z dawnych lat zestawiony z współczesnością.

    ” Powiedz tak” to z kolei zabawna komedia z Jimem Careyem o tym, że warto wychodzić ze swojej strefy komfortu. ” Sekretne życie Waltera Mitty” – komedia o niepoprawnym marzycielu, który wyrusza w niezwykłą podróż.

    To może na razie starczy:) Oczywiście to tylko malutka część pozytywnych filmów, które lubię. Mam nadzieję, że lista się przyda, pozdrawiam ciepło:)

    • Marta
      Marta

      Kiedyś serwowałam sobie filmowy „śmietnik” – były tam też filmy mroczne, ciężkie. Tak jak piszesz, nie miały dobrego wpływu, więc zaczęłam staranniej dobierać sobie tytuły. Bardzo dziękuję Ci za wszystkie propozycje, obejrzę wszystko, jeśli tylko mi się uda :). Audrey Tatou bardzo lubię, oglądałam „Amelię”, ale dawno, więc chętnie sobie odświeżę. Z Audrey widziałam też „Coco Chanel”, również fajny. Z pozostałych propozycji znam jeszcze tylko „Kate i Leopolda”, więc będę miała świetną listę filmów do obejrzenia :*

  • Avatar
    Globfoterka

    Dzięki za inspiracje! :) Razem z partnerem przygotowaliśmy sobie listę filmów, które chcemy obejrzeć. Nieustannie się wydłuża! Mimo że kilka tytułów udało nam się już „odhaczyć”.
    Jeżeli nie oglądałaś jeszcze bajki „Coco”, to koniecznie wpisz ją na swoją listę! :) Ostatnio byliśmy też w kinie na filmie „Na noże” – zabawny, ze świetnym klimatem i dbałością o szczegóły. Z komedii do głowy przychodzi mi film „Za jakie grzechy, dobry Boże?”. Bardzo dobrze wspominam też „Prestiż”. Jest tyle świetnych, wartościowych pozycji, że życia zabraknie, żeby je wszystkie odkryć i pochłonąć :).

  • Avatar
    puch ze słów

    Lepiej późno niż później – wspaniały film! Lubię bardzo. Zima to czas na dobre filmy :) My też oglądamy teraz więcej późnymi wieczorami gdy córka śpi już wtedy jest na to czas ;) I do filmu coś dobrego do picia np zioła rumianek. Lubię takie chwile. Jest tyle tych filmów że aż nie wiem od czego zacząć… Każdy coś znajdzie dla siebie. Pozdrawiam ciepło.

    • Marta
      Marta

      O tak, to jest fajny czas na pozytywne filmy :). Ja też dostałam tyle nowych propozycji, że nie wiem, co wybrać – same ciekawe tytuły. Pozdrawiam i miłego oglądania :)

  • Avatar
    Kat

    A wiesz, że Avatar to niemal ta sama historia, co nasza stara, poczciwa Pocahontas? A przynajmniej tak wynikało z recenzji, którą kiedyś przeczytałam. Może faktycznie powinnam obejrzeć ten film, przynajmniej dla porównania. „Lepiej późno niż później” to film po prostu uroczy, również bardzo go lubię:)

    • Marta
      Marta

      O porównaniu do Pocahontas też czytałam, ale jakoś mi się nie nasunęło, może dlatego, że za bardzo byłam skupiona na pięknych obrazach :). Myślę, że najlepiej obejrzeć samemu i nie sugerować się opiniami, bo te, jak wiadomo, są bardzo różne :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *