przedmioty które mają znaczenie

PRZEDMIOTY, KTÓRE MAJĄ ZNACZENIE

Czy rozglądasz się czasem po swoim mieszkaniu, zatrzymując wzrok na rzeczach, które przez lata w nim zgromadziłeś? Co możesz o nich powiedzieć? Czy sprawiają Ci radość? Czy korzystasz z nich z przyjemnością? A może nadają one wnętrzu ten szczególny klimat, który tak lubisz?

Przedmioty, które mają znaczenie… Lubię posiadać takie i tylko takie. Wnoszą pozytywną atmosferę do mojego domu. Cieszę się nimi, a kiedy ich czas przeminie, robię miejsce na to, co nowe. Na kolejny dzień, na kolejne przeżycie, a może na niczym nie wypełnioną przestrzeń i głębszy oddech… Albo na kolejną rzecz mającą znaczenie.

To nie będzie wpis o pozbywaniu się. Zamiast tego skoncentruję się na tym, co warto zostawić. I pamiętaj, że jest to wyłącznie moja opinia :)

 

Przywiązanie do przedmiotów

Przywiązujemy się z łatwością, rozstajemy – z najwyższym trudem. Powody mogą być różne. Często są to wspomnienia, które dana rzecz przywołuje. Skojarzenia z czymś przyjemnym, miłym, wzniosłym jak uczucie, czy beztroskim jak dzieciństwo.

Powodem jest również czas i pieniądze poświęcone, aby zdobyć daną rzecz. Tym samym nadajemy przedmiotom ogromne znaczenie. Bardzo trudno wyrzucić lub oddać coś, co dużo nas kosztowało. Czasem także wydaje nam się, że wraz z pozbyciem się rzeczy, pozbywamy się w ten sposób części siebie. Oczywiście to nieprawda. Nie tracimy nawet ułamka siebie. Jesteśmy w pełni kompletni z tą rzeczą, jak i bez niej.

Wiele osób gromadzi rzeczy, bo po prostu lubi i nie zastanawia się nad tym. Zwykle dopiero remont lub przeprowadzka pokazuje jak wiele ich jest. I jak wiele z nich jest zupełnie niepotrzebnych.

 

Rzeczy, które warto zachować

W swoich domach lubimy mieć coś więcej, niż tylko sprzęty niezbędne do codziennego funkcjonowania. Miejscu, w którym mieszkamy, chcemy nadać szczególny charakter. Taki, który sprawi, że miło nam będzie w nim przebywać.

Sama jestem zwolenniczką przestrzeni i ograniczonej ilości przedmiotów. Wiosenne porządki przestrzeni osobistej to wpis, w którym zawarłam całą swoją filozofię w tym temacie. Jednak również lubię mieć w mieszkaniu kilka rzeczy, dzięki którym dom staje się jeszcze milszym miejscem.

Przedmioty, które mają znaczenie, to dla mnie takie, na które patrzę z przyjemnością, z których korzystam lub do nich wracam. Nie robię tego jednak ani z sentymentu, ani po to, by przywoływać wspomnienia. To przedmioty ładne, użyteczne lub wytwarzające konkretny nastrój. Zawierają się one w kilku poniższych kategoriach.

Książki, które mają znaczenie

Podczas remontu zrobiłam gruntowne porządki w książkach (to był na to dobry moment :)), dzięki czemu odzyskałam mnóstwo cennej przestrzeni. Zostawiłam jedynie takie, do których będę wracać. Wiem, że dla niektórych rozstania z książkami są trudne, natomiast ja nie miałam z tym żadnych problemów. Zamiast sentymentów wolę przestrzeń, a tomy stojące na półkach zamieniłam na czytnik e-booków.

Zdjęcia

W dobie fotografii analogowej, albumy gościły niemal w każdym domu. Teraz są rzadkością; zdjęcia przechowujemy na dyskach twardych lub w chmurze. Nie ukrywam, że taka zmiana mnie cieszy. Już dawno przestałam być entuzjastką wywoływania zdjęć. Owszem, mam tradycyjne albumy, ale bardzo rzadko do nich zaglądam. Pozbyć się ich nie mogę, gdyż nie należą wyłącznie do mnie, ale nie czuję się z mocno związana.

Mam za to swoje kolekcje zdjęć cyfrowych. Ze zdjęć, które mają dla mnie znaczenie, najbardziej lubię te, które pokazują, jak piękny jest świat wokół mnie. Natura i przyroda są mi szczególnie bliskie.

Akcesoria do hobby

Uwielbiam ręcznie robioną biżuterię, rysunek tradycyjny i haft krzyżykowy. To moje hobby. Trudno rzecz jasna znaleźć czas na to wszystko na raz, ale jak już ten czas się znajdzie, to z przyjemnością sięgam po odpowiednie kartoniki.

W swoich akcesoriach robię porządki i pilnuję, żeby nie było nadmiaru (nie potrzebuję ośmiu kolorowanek, wystarczą mi dwie :)) i nawet samo porządkowanie tych rzeczy mnie relaksuje.

Cenne kolekcje

Są osoby, które lubią kolekcjonować przedmioty. Kubki, torebki, serie książek, magnesy, otwieracze do butelek… wymieniać można długo. Jednak na kolekcje również trzeba mieć miejsce. A mnie tego miejsca szkoda :). Zarówno na dokładanie coraz to nowych rzeczy, jak i przechowywanie już istniejących.

W swoich cennych kolekcjach mam jedynie muszle. Cały zbiór mieści się w dużym, szklanym wazonie, nadając wnętrzu mój ulubiony, nadmorski klimat.

Ozdoby świąteczne

I tu także obowiązuje, nie tyle minimalizm, co duże ograniczenie ilości. Ozdób świątecznych mam mało, ale każda ma dla mnie znaczenie. Kilka z nich pochodzi z domu rodzinnego, od mamy i bardzo je lubię (takich już się nie wytwarza). Pozostałe zrobiłam sama i nieskromnie mogę powiedzieć, że są piękne. Uwielbiam ich widok na choince; są ponadto częścią pewnej tradycji, gdyż co roku wykonuję nową ozdobę. Zarówno te od mamy, jak i moje, mają dla mnie swój niepowtarzalny czar.

Szaty, które zdobią człowieka

Uważam, że stroje mają znaczenie. Pod tym względem jestem taka, jak dorosła Ania (bohaterka powieści L.M. Montgomery), która była tego samego zdania :)

Znasz to uczucie, kiedy przy pękającej w szwach szafie nie masz co na siebie włożyć? No właśnie. Zrobiłam uczciwe porządki w swoich ubraniach. Zostawiłam tylko te, w których wyglądam najlepiej i są w kolorach najbardziej pasujących do mojego typu urody. I wiesz co? Mając dużo mniej, nareszcie mam się w co ubrać. Mój poziom szczęścia zdecydowanie się podniósł :)

 

A co z pamiątkami?

Zdarza się, że jest to temat dość problematyczny, gdyż są takie rzeczy, których z różnych powodów wyjątkowo trudno się pozbyć.

Prezenty

Akurat do prezentów mam szczęście. Dostaję tylko takie, które mi się podobają i z których korzystam. Nie mam więc kłopotu z tymi z kategorii nietrafionych. Wiem jednak, że wiele osób ma problem i nie wie co zrobić z takim podarunkiem. Powodem niezdecydowania może być obawa, że ktoś się obrazi. Niepotrzebna zresztą.

Ze swojej strony polecam uczciwe podejście do tematu. Szczerze odpowiedz sobie na pytanie, czy trzymasz coś, bo ma dla Ciebie znaczenie, czy dlatego, że ktoś Ci to podarował? W tym drugim przypadku może warto rozejrzeć się za kimś, komu ów przedmiot przyda się bardziej lub sprawi większą radość. Ty zyskasz miejsce, a ktoś się ucieszy.

Pamiątki sentymentalne

Listy z czasów podstawówki lub liceum, miłosne wiersze, wyznania, żarty, notatki i rysunki nabazgrane na nudnych lekcjach… miałam tego na pęczki.

Kiedyś trzymałam wszystkie tego typu pamiątkowe rzeczy w osobnym kartoniku i podczas większych porządków raz na jakiś czas tam zaglądałam. Wspomnienia i emocje ożywały z wielką siłą. Teraz nie potrzebuję takich doznań z przeszłości. Kartonika już nie ma, a ja już dłużej nie przywiązuję się do tego, co było. Jest mi dobrze z teraźniejszością.

Nie zbieram pamiątek. Jeśli coś z dawnych czasów zostało w moim domu, to dlatego, że dana rzecz mnie cieszy i z niej korzystam.

 

Czym się kieruję zachowując rzeczy

Lubię piękne przedmioty. Ale kocham przestrzeń i porządek, ponadto staram się nie przywiązywać do rzeczy. Nie mam wątpliwości, czy się czegoś pozbyć, czy nie, więc nie stosuję zasady “odłóż na rok, jeśli przez rok nie użyjesz, to wyrzuć”. Albo dana rzecz jest potrzebna, albo nie. A jeśli nie teraz, to może będzie potrzebna za 2 lata, a nie za rok (po którym i tak już jej nie będę miała). Nie przewidzę tego, a miejsce w niedużym mieszkaniu jest bardzo cenne.

Moje kryteria są proste. Zostawiam sobie takie przedmioty, które:

  • są ładne i nadają wnętrzu nastrój, który lubię (muszle, lampiony),
  • w stworzenie których włożyłam mnóstwo serca (obrazy, ozdoby świąteczne),
  • z których z przyjemnością korzystam, są funkcjonalne, użyteczne,
  • budzą pozytywne emocje.

 

Świadome posiadanie i świadome zakupy

Prawda jest taka, że im więcej miejsca do przechowywania mamy, tym więcej rzeczy gromadzimy. Przy okazji przeprowadzki czy remontu, pozbywamy się większości z nich, a potem często okazuje się, że nawet nam tego nie brakuje.

Każdy przedmiot, jaki sobie zostawiam, jest “chciany”. Natomiast każda nowa rzecz, którą kupuję, jest przemyślana, dzięki czemu mam pewność, że będzie używana. Każda sztuka ubrania lub buty są idealnie dobrane do tego, co już posiadam. Ozdób praktycznie nie kupuję (nie licząc ramek do moich obrazów). Dotarcie do takiego etapu zajęło mi sporo czasu, ale warto było go poświęcić. Teraz mogę cieszyć się przestrzenią i przedmiotami, które mają znaczenie.

Chwile, które mają znaczenie

Od kiedy prowadzę bardziej uważne życie, zauważyłam, że nie chcę ożywiać wspomnień z czasów, które już dawno minęły, nawet jeśli są najpiękniejsze. Nie potrzebuję tego. Wolę się skupić na teraźniejszych przeżyciach, doświadczeniach, uczuciach, smakach, zapachach i dźwiękach. Z tego względu żadne sentymentalne pamiątki nie są mi potrzebne.

Piękne momenty zbieramy codziennie. Nie są zamknięte tylko przeszłości, której już nie ma i rzeczach, które po niej zostały. Zamiast kolekcjonować ukryte w przedmiotach wspomnienia, wolę koncentrować się na cennych chwilach z czasu, który jest mi dostępny właśnie teraz.

 

A jakie jest Twoje zdanie na temat przedmiotów, które gromadzimy? Czy masz jakieś swoje, ulubione, takie które sprawiają Ci radość? Napisz mi o tym w komentarzu :)


Uważasz, że wpis jest wartościowy? Podziel się nim z innymi przy pomocy tych malutkich przycisków poniżej. Niech przyda się komuś jeszcze :)

16 komentarzy

  • Avatar
    Ula - wmojejnaturze.pl

    Widzę, że masz podobne do mnie podejście do przedmiotów. Ja też nie trzymam rzeczy ze względu na wartość sentymentalną czy pamiątkową. Kieruję się raczej względem praktycznym lub estetycznym. A z przedmiotów najbardziej przywiązuję się do książek – to moja największa słabość 🙂

    • Marta
      Marta

      Ja również kocham książki i zostawiłam sobie te najbardziej ulubione i te, które dostałam w prezencie. A żeby mieć co czytać, to teraz pakuję sobie 20 książek na czytnik e-booków i mam na długo (do tego zawsze ze sobą w każdej podróży ;)).

  • Avatar
    Bookendorfina

    Do tej pory nie potrafię rozstawać się z książkami, moje mieszkanie obrosło w nie w każdym kącie, ale powoli oswajam się z myślą, że czas zrobić w końcu przestrzeń i oddać książki w dobre ręce.

  • Avatar
    Lilyfly

    Kiedyś czułam ogromne przywiązanie do swoich rzeczy. Do czasu, aż przeprowadzałam się kilka razy i musiałam zdecydować, co naprawdę jest dla mnie ważne. Nie nosiłam czegoś rok? Małe prawdopodobieństwo, że założę. Mnóstwo ozdób, z których nie chce mi się ścierać kurzu? Jakbym tak kochała, to bym dbała. Wyeliminowałam ze swojego otoczenia takie zbędne rzeczy.

    Poza zeszytami z pięknymi okładkami :D Mogę zbierać je tonami. Kiedyś mi się przydadzą, na pewno ;D

  • Avatar
    Dominika

    Podoba mi się bardzo to, że zachowujesz rzeczy, które sprawiają Ci radość :) Osobiście bardzo podoba mi się minimalistyczne podejście do posiadanych rzeczy, ale zawsze brakuje mi we wnętrzach, które utrzymywane są w myśl tej zasady tego charakterystycznego klimatu. Tworzą go drobiazgi, które nie są niezbędne ale sprawiają że miejsce staje się „jakieś”. W przeciwnym wypadku mamy zbiór funkcjonalnych mebli jak z katalogu.

    • Marta
      Marta

      Dokładnie tak, właśnie to „coś” też jest dla mnie ważne :) Dlatego też lubię akcenty, które podkreślają nadmorski charakter w moim domu, a także takie, dzięki którym jest w nim bardziej przytulnie :)

  • Avatar
    Magda Mamit

    Hm… a ogólnie z dumą przyznaję że nie jestem chomikiem. Szafę przeglądam co sezon i pozbywa się ubrań których ani razu w danym sezonie nie ubrałam (najpewniej już ich nie naloze). Przymierzam się do obszary kapsulowej.
    Książki to temat rzeka, i nie lubię sie ich pozbywać tym bardziej, ze jak juz je kupuje to sa dla mnie ważne. Natomiast z racji mieszkania za granoca ebooki sa dla mnie teraz forma latwiej dostępna (jednak nie maja w sobie magii, która jest ukryta w książkach).
    Pamiątki z podróży są teraz raczej przedmiotami użytkowymi (kubki, miseczki) lub dekoracyjnymi (obrazy, plakaty) o zawsze obowiązkowy magnesik :-)
    Ogólnie nie mam sentymentów i staram się nie zawracać swojej przestrzeni.

    • Marta
      Marta

      No tak, najważniejsze, żeby nie zagracać i żeby przedmioty, które chcemy zostawić były dla nas ważne. Wtedy po prostu lepiej się czujemy patrząc na nie i korzystając z nich.

  • Avatar
    Milena

    Jejku, ja też mam miejsce na rzeczy od hobby! U mnie jest to akurat szerokie, bo malarstwo,rzeźba, ilustracja, wypalanie w drewnie, biżuteria, fotografia, nagrywanie filmów. W dążeniu do minimalizmu, tego jednego jakoś nie mogę ruszyć. Mam na to oddzielne miejsce i chyba tak ma być. Ale jakby nie patrzeć jestem mega otoczona farbami, sztaluga,statyw, pastele, pisaki, dremel. No i jeszcze prace, które są skończone i leżą, haahha. Czasem myślę,że na to wszystko przydałby się jednak magazyn. Całą resztę jakoś opanowałam :P

    Pozdrawiam cieplutko :D

    • Marta
      Marta

      Och, tych rzeczy do hobby zawsze jest najwięcej i jakoś tak się składa, że zajmują dość dużo miejsca :) Ale to przecież rzeczy do hobby, czyli do tego, co daje nam radość! Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *