Projekt Szczęście Gretchen Rubin

PROJEKT SZCZĘŚCIE – INSPIRUJĄCA PODRÓŻ KU PEŁNI ŻYCIOWEGO ZADOWOLENIA

„Wszyscy ludzie poszukują szczęścia. Bez wyjątków.”
Blaise Pascal

Są takie książki, które potrafią natchnąć, zainspirować, skłonić do refleksji i skutecznie pobudzić do działania. Takie,które sprawiają, że nabieram chęci do wprowadzania pozytywnych zmian w życiu. Zachęcające do eksperymentów i do próbowania nowych rzeczy. A także do własnych poszukiwań w kierunku osiągnięcia lepszego, spokojniejszego, czy bardziej szczęśliwego życia.

Jedną z takich książek jest dla mnie Projekt Szczęście, autorstwa Gretchen Rubin. Przyciągnął mnie do niej oczywiście tytuł :) No i ciekawość, gdyż spodziewałam się znaleźć w niej konkretne odpowiedzi na kluczowe pytanie: Jak osiągnąć szczęście? Pełna oczekiwań, przystąpiłam do lektury.

 

Odnaleźć sposób na szczęście

Projekt Szczęście, albo dlaczego przez cały rok śpiewałam o poranku, sprzątałam w szafach, kłóciłam się jak należy, czytałam Arystotelesa i dobrze się bawiłam – tak brzmi pełny tytuł książki, który odkrywamy po jej otwarciu.

Jej autorka, Gretchen Rubin, pewnego deszczowego dnia odkryła, że mimo iż prowadzi stabilne życie, w którym niczego jej nie brakuje, nie czuje się szczęśliwa. Jadąc autobusem i w zamyśleniu patrząc przez okno, zdała sobie sprawę, że lata uciekają jej jak krople spływające po szybie.

Zapragnęła zmienić ten stan rzeczy i bardziej docenić swoje życie. Znaleźć sposób na osiągnięcie pełni życiowego zadowolenia. Postanowiła przeznaczyć rok na własny Projekt Szczęście.

 

Przygotuj się, zaplanuj działania, realizuj

“Projekt Szczęście to sposób na zmianę życia. Pierwszy etap stanowi przygotowanie, podczas którego ustalamy, co jest dla nas źródłem radości, co daje nam satysfakcję, w co się angażujemy, ale również nazywamy to, co wywołuje poczucie winy, złość, nudę i wyrzuty sumienia. Drugi etap (…) polega na podjęciu decyzji, które przełożą się na konkretne działania umożliwiające osiągnięcie szczęścia. Wreszcie najciekawsza część projektu – realizacja postanowień.”
Gretchen Rubin

Autorka postanowiła przeznaczyć każdy miesiąc na realizację postanowień jednego z obszarów. Dotyczyły one m.in.: kondycji fizycznej, małżeństwa, pracy, życia towarzyskiego, postawy życiowej, pasji. Zapragnęła zmian w każdej z wyznaczonych stref. Dogłębnie zapoznała się z tematyką szczęścia, a swoje działania bardzo dokładnie zaplanowała i konsekwentnie wdrażała w życie.

Każdy z nas jest inny, znajdujemy się na różnych etapach swojej życiowej drogi. Nasze poczucie, czy potrzeba szczęścia może być zależna od całkowicie różnych czynników. Książka skłania do refleksji nad własnym życiem. Automatycznie pojawia się pytanie: czy jestem szczęśliwa? Co pomoże mi w osiągnięciu tego stanu? Czy są jakieś obszary, które mogę poprawić? Jak zamierzam to zrobić?

 

Opis drogi, doświadczeń i wniosków

Przyznam, że forma książki nieco mnie zaskoczyła. Spodziewałam się porad i gotowych odpowiedzi. Tymczasem okazało się, że w tej pozycji tego nie znajdę. Po prostu dlatego, że Projekt Szczęście nie jest poradnikiem. To książka opisująca własne doświadczenia autorki, jej własną podróż i poszukiwania. Gretchen Rubin nie daje żadnych gotowych instrukcji. Zaznacza już na wstępie, że tłem Projektu jest jej konkretna sytuacja życiowa. Jednocześnie zachęca do czerpania inspiracji i do swoich poszukiwań.

Książka wypełniona jest przeróżnymi scenkami z życia Gretchen oraz jej rodziny. Autorka opisuje w niej działania, które podejmuje, a następnie wnioski po ich zakończeniu. Jeśli jakieś założenie nie sprawdziło się w osiągnięciu szczęścia, rezygnowała z niego. Warte uwagi jest to, że wielokrotnie przyznawała się do swoich słabości i do tego, że niektóre z nich trudno jest jej przezwyciężyć. Nie kreowała się na człowieka idealnego. Była świadoma swoich wad i potrafiła szczerze się do nich przyznać.

 

Prawdy uniwersalne

Podczas lektury natknęłam się na wiele uniwersalnych mądrości, które niby znamy, ale bywa, że na co dzień zwyczajnie o nich zapominamy. Jedną z nich jest prosta prawda, którą czasem ciężko przyjąć do wiadomości. Jak pisze autorka – “…nie jestem w stanie nikogo zmienić (…) Mogę pracować tylko nad sobą.” Według mnie jest to klucz do metamorfozy naszego życia.

W książce znajdziemy wiele przemyśleń, opinii i cytatów, skłaniających do refleksji. Kolejnymi, które zapadły mi w pamięć, były słowa Oscara Wile’a “Człowiek nie zawsze jest szczęśliwy, kiedy jest dobry, ale zawsze jest dobry, kiedy jest szczęśliwy.” Pomyśl, czy nie jest to prawdą? :)

I moje ulubione słowa, będące jednym z postanowień autorki: “Ciesz się już teraz”. Nie czekaj na “kiedyś”, żeby poczuć radość. Ani na dodatkowe warunki do spełnienia (jak osiągnę to czy tamto, to będę szczęśliwy). Nie chowaj pięknej zastawy na kiedyś, a eleganckiej bluzki tylko na odświętne okazje. Ciesz się nimi już teraz :)

 

Przyjemnie i wartościowo

Książka jest prawdziwą skarbnicą inspiracji. Czytając ją, od razu chce się wprowadzać w życie zmiany, czy to korzystając z pomysłów autorki, czy z własnych, przychodzących nam do głowy w trakcie lektury. Czas z książką spędziłam bardzo przyjemnie, a lektury starczyło mi na długo, gdyż jest gruba, ma ponad 400 stron. Ładnie wydana, z radosnym zdjęciem na okładce. Czytając ją miałam wrażenie, że cały czas świeci słońce :)

Z lektury Projektu wyniosłam bardzo wiele. Zrozumiałam, że szczęście nie spada z nieba. Według autorki, osiągnięcie poczucia szczęścia wymaga wysiłku i pracy. Zmiana przyzwyczajeń, trzymanie się zasad i postanowień, działanie niekiedy wbrew nawykowym reakcjom, mają nam pomóc w osiągnięciu wyższego poziomu szczęścia.

Czy własny Projekt Szczęście jest sposobem na zmianę życia? Na pewno, ale przede wszystkim jest to sposób na wewnętrzną zmianę siebie. A to z kolei prowadzi do zmiany życia naszego i bliskich nam osób.

 

„Dni są długie, ale lata mijają szybko.”
Gretchen Rubin

Według mnie cała książka stanowi kwintesencję tych słów. Lata mijają szybko, a życie mamy jedno. Czemu spędzamy je na ciągłym narzekaniu, ocenianiu, pogoni za rzeczami, których tak naprawdę nie potrzebujemy? Skoncentrujmy się na pięknych i dobrych, codziennych chwilach. Przeżyjmy swoje życie świadomie, z wdzięcznością i miłością. W moim wcześniejszym artykule Sztuka wdzięczności, zgłębiałam ten element jako piękny sposób docenienia i radości z tego, co posiadamy.

Projekt Szczęście dołącza do mojej Biblioteczki Pozytywnych Książek. Jestem przekonana, że wrócę do niej jeszcze nie raz.


A czy Ty masz swoją definicję szczęścia? Czym ono jest dla Ciebie? Co sprawia, że odczuwasz szczęście? Podziel się ze mną w komentarzu :)

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *