Wiosenne inspiracje

WIOSENNE PORZĄDKI W PRZESTRZENI OSOBISTEJ

Wiosna niezmiennie mnie inspiruje. Spokojne nadejście czegoś nowego, świeżego i radosnego jest dla mnie natchnieniem do wprowadzania zmian. Pozytywnych, prowadzących do lepszego życia.

Nieodłączną częścią tych zmian jest porządkowanie mojej najbliższej przestrzeni. Energia, która napływa do mnie wraz z cieplejszymi promieniami słońca i budzącą się do życia przyrodą, pozwala mi solidnie i z zapałem zabrać się do pracy.

Jeżeli należysz do osób, w których zmiany wywołują uczucie dyskomfortu, zapraszam do lektury mojego wcześniejszego wpisu Jak spokojnie podejść do zmiany? Inna perspektywa naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Natomiast jeśli lubisz wprowadzać zmiany w swoim najbliższym otoczeniu, to wiosenne porządki przestrzeni osobistej będą świetnym pomysłem na start :)

 

Porządkowanie przestrzeni osobistej – klucz to właściwe podejście

Takie porządki to zaprowadzenie ładu w najbliższej przestrzeni wokół mnie i wewnątrz mnie. To oczyszczanie, selekcja, pozbywanie się, układanie, filtrowanie. A także ograniczanie zbędnych rzeczy i napływających informacji. Pozbywanie się “ogonów” ciągnących się z przeszłości. To tworzenie miejsca na nowy, lepszy, zdrowszy styl życia.

 

Jeśli zupełnie świadomie przyjrzysz się rzeczom wokół siebie i dobrze się zastanowisz, to dojdziesz do wniosku, że większości z nich w ogóle nie potrzebujesz. Umysł Twój wytworzył potrzebę posiadania, ale prawdziwemu Tobie wiele z tego co masz, tak naprawdę nie jest potrzebne. W tym momencie zaczyna się wolność.


Często o tym myślę, gdy łapię się na tym, że chcę zatrzymać jakąś rzecz tylko dlatego, że wiąże się z jakimś wydarzeniem lub po prostu “szkoda wyrzucić”. Po głębszym zastanowieniu,
wybór jest prosty.

A na koniec, po gruntownych porządkach w każdej strefie mojego najbliższego otoczenia zyskuję: uczucie spełnienia, sukcesu, lekkości i pozytywny zastrzyk energii. Wspaniała nagroda za wykonaną pracę :)

 

Porządki jako detoks dla ducha

Należę do osób, u których “artystyczny” nieład zupełnie się nie sprawdza. Jeśli również zaliczasz się do tego grona, to pewnie i w Tobie widok chaotycznie porozrzucanych rzeczy wyzwala uczucie zniechęcenia. A także: spadek energii i blokadę kreatywności. Krótko mówiąc, widząc bałagan, nic mi się nie chce.

I nie tylko o sam nieporządek tu chodzi. Znaczenie ma również ilość nagromadzonych rzeczy. Ludzie, zupełnie nieświadomie, otaczają się niesamowitą ilością niepotrzebnych przedmiotów. Im więcej mebli w mieszkaniu, tym więcej bibelotów, książek, ubrań, kosmetyków, naczyń i wszelkiego rodzaju “przydasiow”…

Nie lubię otaczać się zbyt dużą liczbą przedmiotów. Książki – tylko te najulubieńsze, do których wracam i które chcę mieć pod ręką. Jeden ulubiony flakon perfum. Jedna szminka. Dwa ulubione kubki. W każdej kategorii ograniczam jak tylko się da i czuję się z tym świetnie!

W zagraconej przestrzeni energia nie może swobodnie płynąć i ta blokada udziela się również nam. Naprawdę da się to odczuć. W oczyszczonej przestrzeni czuję się “lżejsza” i mam wrażenie, że dopiero teraz mogę swobodnie oddychać.

 

Zaplanuj, zaangażuj, ubierz się wygodnie i baw się dobrze!

I pamiętaj: nie rób rewolucji z dnia na dzień. Jeśli nie chcesz, żeby sprzątanie stało się dla Ciebie źródłem frustracji, odpowiednio się do tego przygotuj. Zacznij od dobrego planu i wdrażaj go małymi krokami. Najlepiej sporządzić listę wszystkich obszarów, które chcesz uporządkować. Zajmij się każdą szufladą, szafką, pudełkiem, oddzielnie. Pomału, a do przodu, niech to będzie nawet jedna półka dziennie, widok nawet niedużej, uprzątniętej przestrzeni wprowadzi Cię w lepszy nastrój.

Zadbaj o wygodny strój i włącz ulubioną muzykę. Zaangażuj domowników (dzieci, szczególnie te młodsze, mogą to traktować jako świetną zabawę :)). I do dzieła :)

Przestrzeń, jaką dzięki temu zyskasz, jest bezcenna. Przestrzeń fizyczna i ta ukryta, duchowa. Bo istnieje ścisły związek między porządkiem a wewnętrznym spokojem.

 

Stwórz własną oazę spokoju

Stwórz w swoim mieszkaniu prawdziwą oazę spokoju. Brak przywiązania do rzeczy materialnych to mentalna wolność. A wolność prowadzi do szczęścia. Najpiękniejsze uczucia nie pochodzą od mnogości przedmiotów.

Ograniczenie liczby przedmiotów jest istotne również ze względów praktycznych i zdrowotnych. To mniej kurzu, który wdychasz. Mniej mebli. I mniej sprzątania. A co za tym idzie – więcej czasu na odpoczynek dla Ciebie :)

Jeśli zredukujesz ilość rzeczy, łatwiej Ci będzie utrzymać porządek, znaleźć miejsce dla każdej z nich oraz wyrobić nawyk odkładania ich na miejsce. 

Z pewnością też zauważysz, że bardziej cieszysz się z posiadanych rzeczy. Masz przecież tylko takie, które najbardziej lubisz. Nawet jeśli pozostawisz naprawdę niewiele z nich, zauważysz również, że to co masz, w zupełności Ci wystarcza.

Stwórz własną oazę spokoju. Zadbaj, aby otaczały Cię tylko najbardziej wartościowe rzeczy, takie, które sprawiają Ci radość. Zadbaj, aby panował w niej porządek. I relaksuj się.

 

Nie tylko przedmioty. Filtrowanie szumu informacyjnego

Nie wszystko, co znajduje się w mojej przestrzeni osobistej ma materialną postać. Nie są to wyłącznie przedmioty, jak książki, bibeloty, czy ubrania.

W swojej akcji porządkowania postanowiłam pójść o krok dalej. Czyli – przefiltrować i tym samym ograniczyć jak tylko się da, docierający do mnie szum informacyjny. Co to takiego? To zalew informacji, głównie w postaci elektronicznej, w większości zupełnie dla mnie nieistotnych. Przekopywanie się przez nie, aby znaleźć coś użytecznego, jest po prostu męczące i uciążliwe.

Zaczęłam od skrzynki mailowej. Wypisałam się ze wszystkich newsletterów ze sklepów internetowych oraz serwisów, z których już nie korzystam. Do mojej skrzynki trafiają tylko i wyłącznie takie newslettery, czy powiadomienia, które są dla mnie istotne. Wyłączyłam także wszelkie powiadomienia z serwisów społecznościowych, aby nie przychodziły na e-mail.

Następnie uporządkowałam konto na Facebooku. Zrobiłam przegląd wszystkich polubionych stron i zostawiłam tylko te, które naprawdę mnie interesują. Podobnie zrobiłam z grupami. Przez lata moje preferencje i zainteresowania nieco się zmieniły, więc wypisałam się z większości grup, w których już się nie udzielam.

Efekt? Mniej bezwartościowych informacji. O wiele “lżejsza” głowa.

 

Z korzyścią dla Ciebie

Oprócz wyraźnej poprawy samopoczucia, niewykluczone, że poczujesz jeszcze inne, pozytywne “skutki uboczne” swoich porządkowych działań.

Być może będzie to chęć pozbywania się złych nawyków. Wprowadzenia zdrowszej diety lub chęć wcześniejszego wstawania. A może zyskasz energię na to, by pozamykać niedokończone sprawy, czekające na odpowiedni moment, który jakoś nie chciał nadejść :)

Może to być również odkrycie nowego hobby lub powrót do dawnych aktywności, które kiedyś sprawiały Ci przyjemność…

Wiosna inspiruje, z każdym nadejściem, na nowo. Nigdy nie wiadomo, do jakich pozytywnych działań zainspiruje właśnie Ciebie.


A może masz jakieś własne pomysły na porządkowanie przestrzeni? Lub wdrażasz w życie inne wiosenne wyzwania? Napisz o tym w komentarzu :)

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *