jak podejść do zmiany

JAK SPOKOJNIE PODEJŚĆ DO ZMIANY?

Za oknami coraz więcej słońca i ciepła. W powietrzu czuć nadejście wiosny. W życiu wielu z nas, wraz z wiosną, nadchodzą również znaczące zmiany – wynikające z niezależnych od nas okoliczności lub z wewnętrznych potrzeb. I mimo że zmiany są niejako wpisane w nasze życie i naszą codzienność, najbardziej powszechną reakcją na nie jest lęk. Jest to zupełnie naturalne, ponieważ boimy się tego, czego nie znamy.

Niektórzy uważają, że zmiany zawsze są dobre. Wiele osób wątpi w tę teorię. Czy można odnaleźć pozytywy dające siłę i pozwalające zmniejszyć to niekomfortowe uczucie lęku?

 

Różne oblicza zmiany

Duże zmiany mogą dotyczyć bardzo różnych obszarów naszego życia. Mogą być związane z osobistym postanowieniem lub pojawić się nieoczekiwanie, czy to w postaci utraty pracy, bliskiej istoty, przeprowadzki do zupełnie obcego miejsca…

W najtrudniejszych momentach pozwólmy sobie po prostu na przeżywanie tego, co boli. Nie musimy kreować się na siłaczy. Okażmy sobie akceptację, dajmy czas, porozmawiajmy z osobą dającą nam wsparcie. A potem, w odpowiednim dla siebie momencie, zdecydujmy o kolejnych, prowadzących ku lepszemu krokach.

A jeśli zmiana wynika z silnej wewnętrznej potrzeby? Mamy tutaj nieco większy wpływ, aby pokierować jej procesem. A więc, do dzieła!

 

Nie taka zmiana straszna?

Spokojne podejście do zmiany z pewnością nie jest czymś, co można sobie nakazać. Magiczna różdżka też tu nie zadziała. Jednak można zrobić coś, aby takie podejście w sobie wypracować i spojrzeć na zmianę w bardziej korzystnym świetle.

Nasz umysł automatycznie nas sabotuje wyświetlając negatywne obrazki, wyzwalające uczucie lęku. Jeśli naprawdę czujemy, że potrzebujemy tej zmiany, ale boimy się jej, postarajmy się pamiętać, że to tylko projekcje, a nie rzeczywistość. Skoncentrujmy się na potencjalnych pozytywach, jakie może ona nam przynieść:

  • Może być początkiem czegoś dobrego, nawet jeśli w pierwszym momencie w ogóle tego nie czujemy. Nowe doświadczenia, miejsca, znajomości – nigdy nie wiemy jak bardzo inspirujące i ciekawe mogą się okazać. Świat ma tyle do zaoferowania, skorzystajmy z tego :)

  • Może być lekiem na rutynę. Z pewnością wielu z nas to zna: dni podobne jeden do drugiego, tworzące takie same tygodnie, miesiące, a czasem nawet lata. Zmiana lub jej planowanie pozwoli przełamać stare schematy i urozmaicić nasze życie.

  • Uczy akceptacji i wyrozumiałości dla samego siebie. Możemy okazywać słabość. Możemy prosić o wsparcie. I możemy odkryć, że to nas wzmocniło.

  • Podjęcie wyzwania może dać nam dużo więcej satysfakcji, niż stwierdzenie po latach: “żałuję, że wtedy się nie zdecydowałem”. Owszem, nie zawsze wszystko się udaje. Ale świadomość, że się spróbowało, jest bardzo budująca.

  • Podjęcie kolejnych, nawet drobnych kroków w kierunku zmiany obecnej sytuacji, to wychodzenie z naszej strefy komfortu. To robienie niewielkich, nowych dla nas rzeczy, mimo dyskomfortu spowodowanego lękiem. W moim przypadku działa to tak, że dzięki wychodzeniu z mojej bezpiecznej, poukładanej strefy zyskuję większą ciekawość świata i pewność siebie. I co najważniejsze – do niczego się nie zmuszam :)

Wiele z naszych lęków nie ma swojego uzasadnienia. Zastanówmy się ile z naszych obaw faktycznie się ziściło? Sama często jestem pozytywnie zaskoczona, że mimo obaw, sprawy potoczyły się zupełnie inaczej i niepotrzebnie traciłam energię na wymyślanie przeszkód.

A zatem, ze spokojem –  naprzód

Jeśli czujemy, że potrzebujemy coś zmienić, a nie możemy ruszyć z miejsca przez sabotujący “głosik w głowie”, warto wypróbować kilka sposobów, które pozwolą uzyskać bardziej wyważone spojrzenie na sytuację i natchnąć do działania :)

  • Określ cel. Co poprzez zmianę chcesz osiągnąć. Cel wyznaczy kierunek Twoich dążeń.

  • Przekuj obawy w ciekawość. Sprawdź co się stanie, jeśli wytrwasz w swoim postanowieniu i się nie wycofasz.

  • Zainspiruj się naturą. Wszystko wokół nieustannie się zmienia, po zimowym “śnie”, następuje przebudzenie i rozkwit. W swoim czasie. Jeden etap się kończy, drugi zaczyna, zupełnie naturalnie.

  • Nie oceniaj, czy zmiana jest dobra, czy zła. Jest taka, jaka jest. Takie podejście bez oceniania pozwoli Ci spojrzeć na nią z nieco większym dystansem i spokojem.

  • Zmieniaj drobne rzeczy w swoim otoczeniu. Wybierz się na spacer w miejsce inne niż dotychczas, odwiedź pobliską kawiarenkę, zainicjuj rozmowę lub uśmiechnij się do nieznanej osoby. Nawet drobne zmiany pozwolą przełamać rutynę, uzyskać inne spojrzenie na świat i dodadzą odwagi do większych zmian.

  • Zaplanuj. Nie wymagaj od siebie natychmiastowej realizacji całego przedsięwzięcia. Podziel sobie cały proces na małe kroki i realizuj je po kolei.

  • Porozmawiaj z osobami, którym się udało, z bliskimi, z przyjaciółmi. Mogą pokazać Ci zupełnie nowy punkt widzenia danej sytuacji lub zainspirować do działania.

 

Sekretem zmiany jest skoncentrowanie całej energii nie na tym, żeby walczyć z tym co stare, ale by budować nowe.

Sokrates


Zostaw przeszłość tam gdzie jej miejsce. Określ w jakim znajdujesz się miejscu, przeanalizuj obecną sytuację. Następnie zaplanuj ten pierwszy, mały krok w kierunku zmiany takiej, jakiej pragniesz.


A jak Ty podchodzisz do zmiany? Odważnie, czy ostrożnie? Z ciekawością, czy obawą? Chętnie poznam Twoją opinię :)

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *